Magia zdjęć

Kiedy mowa o pliku produktowym, zazwyczaj zachwala się go ze wszystkich stron: ułatwia działanie samej firmie w jej ujęciu wewnętrznym, pomaga budować sieci afiliacyjne, umożliwia łatwe działanie na portalach społecznościowych, jego kompletność to dodatkowe korzyści SEM/SEO i tak dalej, i tak dalej. Wśród wielu bardzo istotnych kwestii, jakie pojawiają się w tym temacie, bardzo często zapomina się jednak o tym, jak bardzo istotne są zdjęcia dołączane do opisu produktów w pliku produktowym.

Na początku trzeba oczywiście zadbać o kwestie czysto techniczną. Wszystkie podmioty prezentujące reklamy oparte o product feeed mają zawsze dokładne wymagania odnośnie formatu zdjęć, jaki w pliku produktowym musi być zawarty. Jako format należy rozumieć tutaj metodę kompresji obrazu, rozdzielczość obrazu oraz jego wagę wyrażoną w ilości bajtów składających się na plik. Są to oczywiście rzeczy ściśle ze sobą powiązane, co nie zmienia w niczym faktu, że trzeba zadbać o odpowiednią formę pliku produktowego i zawartych w nim multimediów. Bynajmniej nie jest też ułatwieniem sytuacja, w której serwis docelowy jest w stanie samodzielnie obrobić zdjęcie przed jego umieszczeniem, ponieważ taki partner nie będzie się przejmował, że dziwnie pociął zaoferowane mu zdjęcie i nic teraz na nim nie widać. To nie jego problem.

Powyższe kwestie załatwić jest jednak bardzo łatwo i zwykle robione jest to w pełni automatycznie, jeśli tylko firma posiada odpowiednią opiekę informatyczną. Bardziej złożonym problemem jest zapewnienie zdjęć, które faktycznie będą wartościowe. Magia zdjęć polega na tym, że przyciągają one do nas potencjalnych klientów, zanim w ogóle jeszcze klient zorientuje się, do czego został przyciągnięty. Jest to przede wszystkim szansa dla mniejszych podmiotów, ponieważ jeśli duży sklep posiada 10.000 produktów, korzystać będzie ze zdjęć dostarczonych w product feed ich poszczególnych producentów. Mniejsze sklepy są w stanie przygotować zdjęcia unikalne i ciekawe, którymi od razu wygrywa się ze sztampowymi propozycjami innych.

Więcej na http://feedink.com/pl/

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz